Strona główna

Bohaterowie

wasze pomysły

KONTAKTY

niedziela, 25 stycznia 2015

ROZDZIAŁ III

ROZDZIAŁ III

      Zostało już niewiele czasu do wyjścia i zaczynam się poważnie zastanawiać czy chcę iść na to spotkanie. Boję się, że to nie będzie miła rozmowa, i że może się ona dla mnie skończyć źle. Ale raz się żyje i trzeba spróbować wszystkiego. No to idziemy.
      Na spotkaniu...
Przyjechaliśmy do centrum Londynu i zaparkowaliśmy przed restauracją. Weszliśmy do środka i podszedł do nas kelner, ściągnęliśmy nasze kurtki i podaliśmy je mu. Inny kelner zaprowadził nas szerokim korytarzem z bordowymi ścianami i pasującym, czerwonym dywanem. Na ścianach wysiały kolorowe obrazy, a między niektórymi nitkami dywanu były wplecione złote nitki. Doszliśmy do brązowych drzwi i kelner otworzył je przed nami. Weszliśmy do sali z czarnymi ścianami, na których też wisiały obrazy, a podłoga była lśniąco-biała. Zobaczyłam tam również kilka czarnych stołów. Tylko przy jednym z nich siedział wysoki mężczyzna w dziwnej bordowej pelerynie. Miał długą brodę i wąsy, a na nosie miał okulary połówki.
-Dobry wieczór. Nazywam się Albus Dumbledore.- przedstawił się.- Proszę usiąść.- Dodał widząc, że ani ja ani rodzice się nie ruszyliśmy. Ja pierwsza niepewnie ruszyłam do stołu, przy którym siedział starzec. Gdy rodzice poszli w moje ślady i wszyscy usiedliśmy odważyłam się cokolwiek powiedzieć
- Proszę pana może mi pan wytłumaczyć o co chodzi z tym listem?- powiedziałam i podałam mu list.-Czy ludzie, którzy koło mnie siedzą to są moi rodzice?- zadałam kolejne pytanie. Tym razem to profesor podał mi kartkę. Był na niej akt urodzenia:

Akt urodzenia
Imiona:Nicole, Narcyza
Data urodzenia: 27 lipca 1997r.
Rodzice: Bellatrix Lestrange, zd. Black, Rudolf Lestrange
 
Nie chciało mi się wierzyć w to co przeczytałam. Ci ludzie, którzy wychowywali mnie przez 11 lat okazali się tylko rodzicami zastępczymi. Pozostaje pytanie kim jest ta cała Bellatrix i kim jest Rudolf Lestrange.
- Panie profesorze, czy będę mogła poznać moich prawdziwych rodziców?- zapytałam.
- Rudolf niestety nie żyje. A jeśli chodzi o Bellatrix to będzie mały problem...-odpowiedział tajemniczo.
- Nie rozumiem. Jak to będzie problem?- dopytywałam.
- Twoja matka jest w więzieniu dla czarowników i nigdy stamtąd nie wyjdzie. Ma wyrok dożywocia.- powiedział spokojnie.
- No świetnie. Podsumowując: osoby, z którymi mieszkałam przez 11 lat to nie moi rodzice. Mój ojciec nie żyje, a matka ma wyrok dożywocia. Super!- zakończyłam wstając.
- Są małe szanse na wypuszczenie twojej matki, ale zawsze możesz się z nią spotkać. Jeśli tylko będziesz chciała. Wystarczy tylko mi dać znak.- powiedział z uśmiechem starzec.
-Czyli są jakieś szanse?- zapytałam siadając.
- Tak. Zawsze są jakieś szanse. Pozostaje jeszcze kilka pytań, a odpowiedź należy do ciebie. Mianowicie czy chcesz dalej mieszkać ze swoimi zastępczymi rodzicami?- zapytał patrząc na mnie znad okularów.
- Sama nie wiem. Chciałabym poznać resztę rodziny. Więc może na następne wakacje pojadę do rodziny, a te wakacje będę mieszkać u was?- dałam propozycję.
- Wybór należy do ciebie.- powiedział z uśmiechem. Spojrzałam na rodziców, a oni się tylko uśmiechnęli.
- Zrobię tak jak powiedziałam.- potwierdziłam.
- No to świetnie. Jeszcze jedna sprawa. Czy chcesz się uczyć w Hogwarcie?- zapytał Albus.
- Oczywiście, że tak!- powiedziałam z uśmiechem.- Ale o znaczy, że będę musiała gdzieś wyjechać?-
- Cały rok szkolny będziesz mieszkała w Hogwarcie, a na każde wakacje będziesz wracała do domu.- oznajmił dyrektor.
- Opowie mi pan coś więcej na temat tej szkoły?- zapytałam robiąc maślane oczka.
- Może lepiej jutro. No tak właśnie... Jutro nasz gajowy zabierze cię na zakupy potrzebne na pierwszy rok nauki. On więcej ci powie na temat szkoły.- odpowiedział dyrektor.
- Dobrze. Dziękuję.- rzekłam.
- Nicole, chodźmy już. Pan profesor na pewno ma jakieś sprawy do załatwienia.- powiedziała do mnie mama.
- Dobrze, już dobrze.- przeciągałam.- Do widzenia panu.- zakończyłam.
- Do widzenia.- pożegnał nas.

~~~~~~~~~~
Nie uwierzycie ile czasu pisałam ten jeden rozdział. No, ale jest nareszcie i zgodnie z obietnicą daną mojej koleżance zaraz jak tylko udostępnię ten rozdział to udostępniam cały blog. WAŻNE!!!!! ZAJRZYJ PROSZĘ DO ZAKŁADKI BOHATEROWIE, GDYŻ ZNAJDUJĄ SIĘ TAM INFORMACJE MAJĄCE WPŁYW NA FABUŁĘ!!!!!! pozdrawiam i życzę miłego wieczoru ~Always~
Ps. Zapraszam do udzielenia odpowiedzi w ankiecie po prawej. I z góry przepraszam za wszystkie błędy z polskiego mam 3.


2 komentarze:

  1. Hejka! (Z gory przepraszam za brak polskich znakow) Coz,twoje opowiadanie naprawde mnie zaciekawilo.Masz fajny styl pisania i ciekawie to opisujesz...Nie spodziewalam sie, ze Nicole bedzie corka Belli! W kazdym razie jest spoko,czekam na nastepny rozdzial i weny zycze :3
    Mrs Snape

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy autorka tego rysunku wie o tym, że umieściłaś tu jej pracę (do tego bez podania źródła)?

    OdpowiedzUsuń