PROLOG
Było jasne popołudnie w malutkim Acle w Anglii, gdy do okna 11-letniej Nicole zapukała mała, brązowa płomykówka. Dziewczyna podbiegła do okna i otworzyła je. Sówka wleciała do przestronnego i jasnego pokoiku, podleciała do biurka i upuściła na nie kopertę zapieczętowaną zielonym woskiem. Nicole podeszła niepewnie do biurka bojąc się, że wystraszy sówkę. Zabrała list i otworzyła go. W środku znajdowały się trzy kartki różnej wielkości. Dziewczynka sięgnęła po najmniejszą, rozłożyła i zaczęła czytać. Na kartce znajdowała się krótka prośba: " Musimy się spotkać i porozmawiać. Wszystko na spokojnie Ci wytłumaczę. Proszę abyś przyszła z rodzicami do restauracji Tito w Londynie za dwa dni. Musisz dowiedzieć się kilku ważnych rzeczy o twojej rodzinie oraz o tym kim jesteś." i podpis: Albus Dumbledore. Nicole była skołowana. W głowie kłębiło jej się mnóstwo pytań: Czy moja mama i tata to na prawdę moi rodzice? Czy jestem normalną osobą? Od natłoku informacji Nicole zemdlała...
--------------
I to jest taki krótki wstępik narazie narracja 3 osobowa zmieni się to później
CZYTASZ= KOMENTUJESZ bardzo mi na tym zależy, ponieważ jest to mój pierwszy blog i chcę wiedzieć czy się do tego nadaję.~Always~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz